Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /data/www/system/linker.php on line 286
|
|
|
|
Hotele Urbańszczyzna
Polecamy pokoje 6 os, 100 os.
Nocleg: grill na posesji, sauna, do morza 50m, kolacje, balkon, kuchenka gazowa, sprzęt plażowy, wygodne łózko wodne, basen. Rania Garbowska - Łagiewniki 660629329 Tematyka: międzywodzie mielno unieście pensjonat anna hotele opinie dębki Urbańszczyzna miedzywodzie
| ||
|
|
||
|
Anna nie syszaa skrzypnicia drzwi. Mimo kilku godzin snu czua teraz wiksze znuenie ni z rana po le przespanej nocy. Obudzia si o wczesnym zmierzchu. Z pocztku, zaskoczona penym, porywistym szumem wiatru, ujrzawszy w gbi za oknem zarys pota i drzewo o czarnych, gncych si gaziach, nie moga zorientowa si, gdzie si znajduje. Nie zdya si jeszcze przyzwyczai do tej duej, obcej izby tak rnej od pokoju, ktry ostatnio zamieszkiwaa. Gdy o podobnej godzinie budzia si w Warszawie, widziaa przez zmtnia szyb aonie obwis rynn, dalej obdrapan cian pen jakich niepotrzebnych gzymsw i ozdb, wtych balkonikw i okien przybranych wiotkimi firankami, jeszcze wyej czarny, wilgotny, gsto poatany dach, smtne dymniki uwikane w pajczynowe nitki drutw radiowych, a nad tym wszystkim doskonale zharmonizowany z caoci, w bezruchu zastygy, jakby ze starej ilustracji wycity pat nieba. Gdy nadchodzi przedwczesny zmierzch brzydkich dni, a drobny deszczyk zacina z ukosa, wwczas dymniki szamotay si apatycznie, potem z rosncym mrokiem zapada ospay spokj, tylko wiatr uwiziony pomidzy murami bekota ptrzytumionym oddechem. Tak w cigu wielu miesicy zya si z tym obrazem, e nim zdya teraz podnie powieki, bya pewna, e taki wanie widok narzuci si jej oczom. Pomylaa, e bdzie musiaa zaraz ubra si i wyj na ulic. Zacza si nawet zastanawia, czy nie powinna zmieni dzielnicy. Moe jeszcze raz sprbowa rdmiecia? Moe... Westchna ciko. Gdyby mona byo schroni si przed tym wszystkim w sen dugi i twardy! Ale kiedy po chwili zdaa sobie spraw, e nie jest ju w Warszawie - nie odczua ulgi. Dochodzia pita. Za godzin - obliczya szybko - powinien przyj kierownik poczty. Znowu bdzie kl dogorywajc on... Usiada na ku, wsuna stopy w rozdeptane pantofle. W pokoju byo zimno, powietrze przesiknite wilgoci czynio chd oblizgym i lepkim. Drc narzucia szlafrok, pamitajcy jeszcze lepsze czasy, i podesza do toalety. Spojrzawszy w lustro wzdrygna si. Nie moga patrze na siebie bez wstrtu i przestrachu. Ostatnich kilka lat zmienio j zupenie. Czasami miaa wraenie, e kady dzie, kada noc posuwaj naprzd dzieo zniszczenia. Nieraz, budzc si z rana, zrywaa si popiesznie z ka i jeszcze oczy majc zaklejone od snu biega do lustra. Staro, nie, to nie o ni chodzio. Niedawno przekroczya wprawdzie czterdziestk, ale nie wygldaa na wicej lat. Zmienia si tylko wyraz jej twarzy. Zarys policzkw niegdy tak delikatny uleg trywialnemu znieksztaceniu, usta ukaday si w przykry, wyuzdany grymas, oczy straciy wilgotny, mikki poysk. Anna czua, e moe teraz pociga tylko natury chore i instynkty znieprawione. Ruchy, gos, spojrzenia, wszystko w niej obiecywao rozpust. Ile te razy w oczach zaczepionych mczyzn wyczytaa nietajony odruch niechci i pogardy. Ile brutalnych sw uderzyo j po twarzy. Brali j ci, ktrych twarze byy napitnowane tymi samymi znakami, co i ona. Pkay wobec niej wszelkie hamulce, opaday maski, rwaa si w strzpy ukadno, brudny kb ciemnych poda wycieka z obnaonych cia, jak ropa pynca z odkrytej rany, opltywa j swymi mackami, chon i ssa. Czasami przecie znajdowaa nieomal zadowolenie w tym cakowitym i ostatecznym upadku. Czeg moe od ycia da kobieta, od ktrej nikt prcz krtkiej, ndznie opaconej chwili rozkoszy niczego nie da? Nic si ju sta nie moe. Zanurzy si wic w t otcha, dosign samego dna... Z pewnoci t wanie zgod na wszystko wyczyta w jej oczach Litowka, gdy bawic przed tygodniem w Warszawie spotka Ann na ulicy. Zdziwia si, e j pozna. Nie widzieli si bowiem od dziesiciu przynajmniej lat. Stare dzieje ich czyy. Anna ya wwczas z Morawcem, stawiajcym pierwsze dopiero kroki na terenie stolicy. Roman by modszy od niej, mia dwadziecia kilka lat, podoba si jej. Pociga zuchwaoci, mocnym ciaem, energi i tym nieuchwytnym byskiem w oczach, ktry raz wydawa si cierpieniem, a kiedy indziej okruciestwem. Niewiele wiedziaa o jego przeszoci, prawdopodobnie burzliwej. Nie zwierza si. Bdc szczerym, umia jednoczenie by skrytym. Czym obecnie zajmowa si - to oczywicie wiedziaa. Ale to jej nie przeszkadzao. Wierzya, e nie potknie si. Pienidzy mia zawsze pod dostatkiem. Miaa wic spokj, nie potrzebowaa chodzi po ulicy. W tym wanie czasie zacz organizowa pierwsz swoj band. Pewnego dnia przyprowadzi nowego kompana. By to Litowka. Przez kilka miesicy chodzili na roboty razem i z kilku jeszcze innymi. Wkrtce jednak skoczyo si to wszystko. Po jakiej grubszej, krwawo zakoczonej historii, banda Morawca rozpada si. Paru chopcw wpado, dostali po kilkanacie lat cikiego wizienia. O Romanie such przepad, znikn rwnie Litowka. Spotkaa go teraz dopiero. Dowiedziaa si, e Morawca od lat ju nie widzia i w ogle od dawna, zaraz po tamtej awanturze, skoczy z podobnymi sprawami. Nie mia ochoty - wyzna - powdrowa na szubienic albo zgin w wizieniu. Nie kady ma szczcie Morawca. Zreszt i jego szczcie moe pewnego piknego dnia prysn jak upinka. Osiedli si wic na kresach wschodnich. Za pienidze, ktre mu przypady z podziau, wybudowa domek i urzdzi sklep z wyszynkiem. Zadowolony by ze spotkania. Zaproponowa kolacj. Wstpili razem do baru. Cigle opowiada o sobie. Ale Anna wiedziaa, e szybko zda sobie spraw z sytuacji, w jakiej si znajdowaa. Nie potrzebowa pyta. Bya ubrana le, z tandetn jaskrawoci, wygldaa niezdrowo; chciwie, cho staraa si panowa nad ruchami, rzucia si na gorce jedzenie. Gdy zaproponowa jej wyjazd do Sedelnik w wiadomym celu, zgodzia si bez wahania. Nie miaa nic do stracenia. W Warszawie czeka j tylko gd, a w niedalekiej przyszoci szpital lub ebranina pod kocioem. Ludzie? Uwaaa, e wszdzie s ci sami, jednakowo li. Wolaa wic o tym nie myle, cieszy si raczej, e znajdzie si na wsi. W pewnym momencie, gdy wyobrazia sobie pola i lasy, krajobraz od tylu lat nie widziany, odyy w niej bolesnym szarpniciem najdawniejsze, rzadko budzce si wspomnienia. Wychyn z mroku czasu dzie wycieczki za miasto: niebo pogodne, zapach jaminw, droga ocieniona rozoystymi kasztanami, ujadanie psw... Ale zanim pord tych migawkowych obrazw zdya zarysowa si miejca twarz Pawa Siechenia, Anna wstaa szybko i spytaa Litowk: zataczymy? W jego cikich ramionach, pod gorcym, wdk przepojonym oddechem, zniky oczy i usta, ktrych wolaa z odlegoci lat nie wywoywa. Zabawili w lokalu do pnego wieczora. Potem, po nocy, ktra daa Annie przedsmak tego, co j czeka w Sedelnikach, wyjechali. Wie powitaa j wichur i deszczem Podobnie ustosunkoway si do sedelnickiego proboszcza okoliczne dwory. Zbyt powanie mwi o komunizmie, aby nie zosta posdzonym o wystpne i skryte, a tak ze stanem duchownym nie licujce sympatie. Umacnia jeszcze ten sd swoimi wypowiedziami zarwno w kwestiach narodowociowych, jak i w sprawie reformy rolnej. Rosa wic przepa pomidzy nim a miejscowym ziemiastwem. Dwory nie mogy mu darowa, i znajdowa ostre i bezwzgldne sowa, gdy przychodzio do rozmw o roli ziemiastwa na kresach w dawnej Polsce niepodlegej i pniej podczas zaborw. Przypominajc bdy przodkw, dotkn ich potomkw w najczulsze struny prnoci. A jego wiara, ta rwnie przemawiaa przeciw niemu. Uwaano, e zbyt wiele da, aby da szczerze. Zarzucano mu ciasny fanatyzm, obud i nieznajomo natury czowieka. Dla tych ludzi wyrosych w tradycyjnym przewiadczeniu, i su obronie polskoci i katolicyzmu, Polska koczya si z granicami posiadoci, a wiara zaczynaa poza nimi. Wedug niepisanej umowy do sug Kocioa naleao utrzymywa ten ukad, strzec go niby harmonii wyszego porzdku, zapewniajcej stowarzyszonym pokj ziemski i nagrod niebiesk. Ksidz Sieche mci rwnowag wypracowan przez wieki. Jego Koci rozsadza misterne spoida i wizada, czce dwr z plebani. Wyrasta na drodze ogromnym cieniem, kadc ten pospny znak niby sowo ostrzeenia. Odwrcono si wic od niego. Jedna z rodzin, najznaczniejsza w powiecie, pocza nawet czyni starania w kurii biskupiej, aby niewygodnego proboszcza przeniesiono z Sedelnik. Zbyt jednak yw zachowano tam pami o mioci, jak zmary niedawno biskup obdarza ksidza Siechenia, podwczas swego kapelana, aby dano posuch doradczym podszeptom. Nowy biskup, czowiek duej wiedzy i rwnej skromnoci, nie chcia nawet dyskutowa tej sprawy. Uwaa, e w przeciwnym wypadku zniewayby pami swego poprzednika, ktrego mier tak niezwyka i wita otoczya ju legend. I gdy jeden z proboszczw odway si wypowiedzie w obecnoci biskupa kilka krytycznych uwag o ksidzu Siecheniu, spotka si z tak ostrym upomnieniem, i zrozumiano, e ani teraz, ani w najbliszej przyszoci nie podobna liczy na pomylne przeprowadzenie zamierzonego planu. Stanowisko proboszcza sedelnickiego stao si w ten sposb silniejsze ni kiedykolwiek. Lecz on sam nie czu adnego triumfu. Nie takich pragn zwycistw. Gdy z listu jednego z kolegw seminaryjnych dowiedzia si o owych nieudanych intrygach w kurii, zrozumia, e wszystkie jego zamiary stworzenia wsplnej akcji przepady ostatecznie. Nie potrzebowa ju obawia si wyranego bojkotu. Ale nienaganna poprawno, z jak zacz si teraz spotyka, niosa mu wiksze jeszcze osamotnienie ni wpierw jawna w pewnym okresie niech. Jak ulg w podobnym opuszczeniu byoby ufa, e ten zy czas dwiga w sobie ciar prby rzuconej przez Boga! Ale czy nie byoby pych doszukiwa si w ndzy i cierpieniu znaku wybrania? Jake wierzy, e Bg kae licznym bdzi, aby mnie od bdu ocali? e na oczy wielu rzuca cie, aby moim da czujno? A sercom odbiera oddech, eby moje napeni rytmem? Po raz pierwszy zwtpi wwczas ksidz Sieche o susznoci obranej drogi. Czy nie omyli si przyjmujc wicenia? Czy nie wzi ciaru ponad swoje siy? Zacza w tych dniach kiekowa w nim nowa myl: klasztor. Moe ta cisza i spokj pomidzy murami odgradzajcymi od wiata miay by jego przeznaczeniem? Nie praca wrd ludzi, lecz ucieczka od nich? Nie znajdowa jednak w sobie decyzji, ktra pozwoliaby mu zrezygnowa ze wzrusze, jakie przeywa, gdy wyszedszy w jesienny wieczr przed dom sysza wrd mgy kryjcej ki krzyk dzikich kaczek lub kiedy w letnie poudnie powietrze lekko drao od brzku kos. Ziemi pod stopami, niebo nad gow - oto co musiaby porzuci. Wyrzec si podmuchu przedwiosennego, czasu, gdy powietrze wchaniajc sodycz zakwitania jest tak lekkie i powiewne, jakby cae z zielonej przdzy byo utkane, odej od nocy, z ktrych jedne rzucaj trwog, lecz inne mog askawie otworzy swoj gbi lc dreszcz uspokojenia, nie, jake odrzuci dobrowolnie to wszystko! Przecie jednego dnia drczony wtpliwociami szczeglnie bolenie, czujc, e na dusz walk nie starczy mu si, zdecydowa si ksidz Sieche zoy prob o zwolnienie z dotychczasowych obowizkw. W ostatniej dopiero chwili, ju w drodze do paacu biskupiego, porzuci ten zamiar. Przyjecha do miasta wczesnym rankiem, po nieprzespanej nocy. Ledwie ujrza, jeszcze z okien wagonu, bia wie klasztoru jezuickiego, ile wspomnie wskrzesio w jego pamici miasto, w ktrym wkrtce po opuszczeniu seminarium spdzi cay rok przy boku biskupa uaskiego. By to czas, ktrego kad godzin, bogosawi wielki starzec. Jak nigdy przedtem i potem zrozumia wwczas ksidz Sieche si przymierza czowieka z Bogiem, przymierza, w ktrym wszystko, cokolwiek istnieje na wiecie, miao swoje waciwe miejsce, tworzc ow wspania i wieczn budow, ktra, jak koci gotycki arliw wiar, ucieleniaa sowa Apostoa o mdrym architekcie. Na rann msz zaszed proboszcz do katedry | ||