Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /data/www/system/linker.php on line 286 Hotele Janice

Strona główna

Hotele Janice

Oferta pokoje 5 osobowy, 75 os.

Nocleg:
centrum masażu, odnowa spa, od wody 50m, obiady, tv, balkon, aneks kuchenny, ekskluzywne łózka, centrum odnowy biologicznej.

Fryderyka Saczawa - Kołówko
020072152

Tematyka:


Polecamy również:

Da³ mu powa¿nie rêkê do poca³owania I w skroñ uca³owawszy, uprzejmie pozdrowi³; A choæ przez wzgl¹d na goœci niewiele z nim mówi³, Widaæ by³o z ³ez, które wylotem kontusza Otar³ prêdko, jak kocha³ pana Tadeusza. W œlad gospodarza wszystko ze ¿niwa i z boru, I z ³¹k, i z pastwisk razem wraca³o do dworu. Tu owiec trzoda becz¹c w ulicê siê t³oczy I wznosi chmurê py³u; dalej z wolna kroczy Stado cielic tyrolskich z mosiê¿nymi dzwonki; Tam konie r¿¹ce lec¹ ze skoszonej ³¹ki; Wszystko bie¿y ku studni, której ramiê z drzewa Raz wraz skrzypi i napój w koryta rozlewa. Sêdzia, choæ utrudzony, chocia¿ w gronie goœci, Nie uchybi³ gospodarskiej, wa¿nej powinnoœci: Uda³ siê sam ku studni; najlepiej z wieczora Gospodarz widzi, w jakim stanie jest obora; Dozoru tego nigdy s³ugom nie poruczy.Bo Sêdzia wie, ¿e oko pañskie konia tuczy. Wojski z woŸnym Protazym ze œwiecami w sieni Stali i rozprawiali, nieco poró¿nieni, Bo w niebytnoœæ Wojskiego WoŸny po kryjomu Kaza³ sto³y z wieczerz¹ powynosiæ z domu I ustawiæ co prêdzej w poœrodku zamczyska, Którego widne by³y pod lasem zwaliska. Po có¿ te przenosiny? Pan Wojski siê krzywi³ I przeprasza³ Sêdziego; Sêdzia siê zadziwi³, Lecz sta³o siê; ju¿ póŸno i trudno zaradziæ, Wola³ goœci przeprosiæ i w pustki prowadziæ. Po drodze WoŸny ci¹gle Sêdziemu t³umaczy³, Dlaczego urz¹dzenie pañskie przeinaczy³: We dworze ¿adna izba nie ma obszernoœci Dostatecznej dla tylu, tak szanownych goœci; W zamku sieñ wielka, jeszcze dobrze zachowana, Sklepienie ca³e - wprawdzie pêk³a jedna œciana, Okna bez szyb, lecz latem nic to nie zawadzi; Bliskoœæ piwnic wygodna s³u¿¹cej czeladzi. Tak mówi¹c, na Sêdziego mruga³; widaæ z miny Tez same widzi sprzety, tez same obicia, Z ktoremi sie zabawiac lubil od powicia; Lecz mniej wielkie, mniej piekne, niz sie dawniej zdaly. I tez same portrety na scianach wisialy. Tu Kosciuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma Podniesionymi w niebo, miecz oburacz trzyma; Takim byl, gdy przysiegal na stopniach oltarzow, ze tym mieczem wypedzi z Polski trzech mocarzow Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie Siedzi Rejtan zalosny po wolnosci stracie, W reku trzymna noz, ostrzem zwrocony do lona, A przed nim lezy Fedon i zywot Katona. Dalej Jasinski, mlodzian piekny i posepny, Obok Korsak, towarzysz jego nieodstepny, Stoja na szancach Pragi, na stosach Moskali, Siekac wrogow, a Praga juz sie wkolo pali. Nawet stary stojacy zegar kurantowy W drewnianej szafie poznal u wniscia alkowy I z dziecinna radoscia pociagnal za sznurek, By stary Dabrowskiego uslyszec mazurek.